czwartek, 9 lutego 2012

Plotkara S05E14



Czy tylko mi się wydaje, że scenarzyści Plotkary NIE MAJĄ POMYSŁU na wątek Blair i osób towarzyszących? Moje oburzenie i wielkie litery wynikają z oczywistego faktu, że nie ma czegoś takiego jak BRAK POMYSŁU na wątek Blair albo WYPALENIE wątku Blair. To jest po prostu nie możliwe.

Plotkara jest chyba jedynym serialem, który oglądam religijnie. Kiedyś był to także House MD i wciąż jest, ale w mniejszym stopniu (zastanawiam się i zastanawiam, ale do tej pory nie wiem dlaczego, kiedyś wyznawałam housonizm). Od początku Plotkara ujmowała mnie swoją oryginalnością, różniła się od innych seriali dla nastolatek.

Ale wróćmy do recenzji ostatniego odcinka The Backup Dan. 
Czy mi się wydaje, czy to była jakaś nędzna parodia Plotkary? Naprawdę, zastanówmy się nad tym: jak Blair mogła wpaść na pomysł, żeby pojechać do jakiegoś innego kraju aby wziąć rozwód (czy jest Sereną?!), jak Blair mogła wpaść na pomysł, żeby jechać w swojej sukni ślubnej na lotnisko (czy jest Sereną?!) i dlaczego, podczas gdy Georgina mąciła, robiła zdjęcia, wpychała ludzi do szafy, DLACZEGO ONI WSZYSCY STALI I NIC NIE ROBILI?! Nie wystarczyło, nie wiem, wezwać ochrony? Wyrwać jej telefon z ręki? Albo wezwać policji gdy bezczelnie weszła do domu Waldorf'ów?



To wszystko się nie trzymało sensu, jaki wypracowała sobie Plotkara w ciągu ostatnich sezonów. Sensu, oczywiście serialowego - bogatego, rozpieszczonego, podstępnego społeczeństwa. Dla Nas, prostych ludzi, jest to bajka i fantazja, ale możemy uznać, że coś takiego może mieć miejsce, bo wszystko się trzyma kupy. W ostatnich odcinak - NIE.

Mój apel do scenarzystów Plotkary - NIE PSUJCIE ŚWIETNEGO SERIALU! Niech pnie się do góry, a nie żałośnie "wypala", proszę Was.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz